Stoic Day w Londynie (listopad, 2014) – część czwarta

Stoicyzm – wyzwania

Stoic Day zakończył się panelem dyskusyjnym z udziałem profesor Angie Hobbs. Postawiła ona kilka kluczowych pytań, na które powinien odpowiedzieć sobie współczesny stoik. Poruszyła temat stoickiej metafizyki, na której oparta jest etyka. Zarzuciła stoicyzmowi nadmiernie optymistyczny stosunek do świata oraz skrytykowała założenie o immanentnej racjonalności kosmosu. Zdaniem pani profesor takie rozumienie metafizyki jest arbitralne i prowadzi do pasywności wobec rzeczywistości. Co więcej, stoicki podział na rzeczy zależne od nas i niezależne jest fałszywy w tym sensie, że dopóki nie spróbujemy dokonać jakiejś zmienny, nie wiemy, czy leży ona w naszej mocy, czy nie.

Stoicka wizja świata przejawia się także w słynnym stwierdzeniu o tym, że powinniśmy podążać za naturą. Stoicy mogli sformułować takie zalecenie, gdyż uważali, że natura jest rozumna. Czy jest to jednak słuszne założenie? Dlaczego niby natura miałaby być rozumna? Czy można podążać za nierozumną naturą?

Następnym punktem krytyki Hobbs był negatywny stosunek stoików do pathos. Zdaniem pani profesor odczuwanie takich emocji jak gniew czy smutek jest częścią naszego człowieczeństwa i nie ma powodu nazywać ich wynikiem błędnego osądu. Wręcz przeciwnie, niekiedy wynikają one z jak najbardziej słusznego sądu. Dlaczego bowiem nie miałby istnieć rzeczy, które całkiem słusznie wzbudzają w nas złość i smutek?

Hobbs zarzuca też stoicyzmowi brak stopniowej gradacji między mędrcem, który jest dobry, i ludźmi, którzy nie są doskonałymi stoikami, zatem są źli. Cnota jest bowiem czymś dychotomicznym, można ją mieć w całości lub w ogóle. Jednakże nie jest to zgodne z naszymi etycznymi intuicjami, wyróżniamy przecież ludzi jako bardziej i mniej dobrych.

Wreszcie pani profesor ukazuje też kontrowersyjność stoickiego kosmopolityzmu. To prawda, powiada Hobbs, że przełamuje on bariery rasowe, narodowe czy związane z płcią, jednakże stwarza nowe przeszkody. Te trudności wiążą się z chwiejnym statusem istot nieracjonalnych. Tak sformułowany zarzut pod adresem stoicyzmu pojawiał się też podczas poprzednich sesji. Skoro wspólnota ludzka SD_5oparta jest na jedności zbudowanej na zdolności do racjonalnego osądu, to czy nie jest to automatycznie wykluczające więź dla tych, którzy racjonalni nie są?

Zaraz po wystąpieniu Hobbs członkowie Stoicism Today próbowali zmierzyć się z tymi pytaniami i wątpliwościami oraz udzielić na nie odpowiedzi.

Stoicism Today Team odpowiada na zarzuty prof. Hobbs

Podsumowanie

Byłam i wciąż jestem pod wielkim wrażeniem sprawności organizacji Stoic Day. Uważam, że obecność 300 osób, które przybyły w listopadową sobotę, by posłuchać o stoicyzmie, jest wielkim sukcesem Stoicism Today. Jego członkowie sami zresztą byli zaskoczeni rozmiarem tego wydarzenia i zainteresowaniem, które wzbudza. To wspaniałe, że tak wielu ludzi interesuje się stoicyzmem – często powtarzali to zdanie.

Podczas wieczornej kolacji z członkami zespołu i w późniejszej korespondencji e-mailowej udało mi się zadać im kilka pytań. Interesowało mnie to jak wiążą oni stoicyzm ze współczesną terapią, w szczególności CBT, większość z nich wszak miała także psychologiczno-terapeutyczne doświadczenie. „Stoicyzm i CBT różnią od siebie wartości – wyjaśnił mi Robertson. – Stoicyzm kładzie duży nacisk na wartości, podczas gdy dla CBT są one obojętne.”

Ciekawił mnie także ich osobisty stosunek do stoicyzmu. Okazuje się, że jest ona bardzo różny. Niektórzy stoicy z Londynu czy Halifax w Kanadzie traktują stoicyzm jako fascynację naukową, inni, jak np. Evens, angażują się w praktykę… no właśnie chciałoby się powiedzieć – emocjonalnie :-). Na pytanie o to, co jest w stoicyzmie szczególnie dla nich ważne Evans odpowiada: „Mnie osobiście stoicyzm pomaga w radzeniu sobie z depresją i nieszczęściem. Dzięki niemu lepiej kontroluję emocje. To bardzo wiele dla mnie znaczy!”. Niektórzy z członków Stoicism Today nie traktują zresztą stoicyzmu tak ortodoksyjnie. Jestem chyba bardziej arystotelikiem – mówi jeden z nich.

A co uważają za największe wyzwania dla stoicyzmu współcześnie? Zdaniem Evansa jest nim stoicka metafizyka, wiara w Logos, którą raczej odrzucają współcześni, oraz ideał apathei. Z kolei zdaniem Sellarsa jest nim zrozumienie języka antycznych filozofów.

A jak londyńsko-kanadyjscy stoicy rozumieją cnotę? „Każdy pewnie trochę inaczej – mówi Jules – ale ja osobiście uważam ją za rozwijanie swojego charakteru. Dzięki temu rozwojowi zbliżam się do Logosu i dyspozycja mojego charakteru nie pozwala mi na wydawanie błędnych sądów ani na złe traktowanie ludzi”.

 To już koniec relacji z wydarzenie w Londynie.

Niebawem ukaże się relacja z Urodzin Marka Aureliusza :)

2 comments

  1. Piotrek says:

    Nie bardzo rozumiem ‚zarzut’ kosmopolityzmu stawiany stoicyzmowi.Kosmopoltyzm stoicki oznaczał tylko(na gruncie antropologi,nie mówię tu o metafizyce) że każdy może praktykować stoicyzm.’Wykluczenia’ nie były starożytnym stoikom obce,nie miało jednak charakteru biologicznego

  2. Sonia
    Sonia says:

    W tym zarzucie chodzi o to, że właśnie nie każdy może praktykować stoicyzm. Aby być stoikiem potrzebne są pewne predyspozycje takie jak zdolność do racjonalnej oceny sytuacji, samokontroli etc. (stoicyzm kształci te zdolności, ale pewna podstawa jest koniczne). Zdaniem profesor Hobbs może się tak zdarzyć, że niektórzy ludzie nie spełnią tych kryteriów np. z powodu dużego uszkodzenia mózgu, braku niektórych zdolności intelektualnych etc. Jeżeli więc „kosmopolitycznym państwem” obejmujemy wszystkie istoty rozumne, to tacy ludzie wypadali by z tej kategorii i byliby w tym świetle wykluczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>